Jak wspierać dziecko w zabawie?

Zacznijmy od tego, że dla dzieci zabawa to poważne zajęcie. Każdego dnia dzieci poprzez zabawę trudzą się, aby zdobyć kolejne umiejętności. Mali Odkrywcy mają nieograniczoną, bujną wyobraźnię. Na ogół wolą nieskomplikowane zabawki – drewniane klocki, sortery, układanki. Dla każdej z tych zabawek znajdą milion innych zastosowań – proste klocki przeobrażą w najwyższą na świecie wieżę, płot dla niewidzialnych zwierzątek, czy most łączący dwie wzburzone rzeki. Elementy piramidy to przecież dziurka od klucza, albo magiczny kalejdoskop. Wystarczy nie przeszkadzać i dopasować zabawkę do poziomu dziecka. 

Drewniane zabawki
foto: Iwona Sokulska

Przyznaję - to nie jest łatwe. Zawsze podziwiałam moją przyjaciółkę Ankę, która nie pouczała swoich dzieci, pozwalała im doświadczać po swojemu, czuwając jedynie nad bezpieczeństwem podczas zabawy. Nie mówiła dwulatkowi kolorującemu drzewa, że muszą być koniecznie zielone, jeśli Michał (obecnie dumny student filozofii) miał fantazję, aby były czerwone. Kiedyś wracaliśmy z wieczornego spaceru i trzyletni wówczas Michał miał ochotę założyć okulary przeciwsłoneczne. Pamiętam swoją beznadziejną reakcję: „Michałku okularów używa się tylko kiedy świeci słońce” i odpowiedź Anki: „Jeśli ma ochotę sprawdzić, jak wygląda świat po zachodzie słońca w przeciwsłonecznych okularach to dlaczego miałabym to ograniczać?”.

Helenka i jej drewniany gryzak Miś
foto: Iwona Sokulska

Kiedy kupujemy dziecku zabawkę, która na danym etapie jego rozwoju przerasta jego możliwości i na dodatek okazujemy zniecierpliwienie „Nie, nie tak”, „ Och, nie tak” ”drzewa muszą być zielone, nie wyjeżdżaj za kontur”…podcinamy dzieciom skrzydła, zabijamy w nich kreatywność, zostawiamy z przykrą świadomością , że nie są w stanie sprostać naszym oczekiwaniom.

Przykład z kolorowanką jest moim ulubionym – jak przypomnę sobie, ile razy ogarniała mnie pokusa, by uczynić zabawę zbyt skomplikowaną oczekując odpowiednich kolorów i konturów to jest mi wstyd i zastanawiam się kiedy i dlaczego zniknęło we mnie dziecko malujące drzewa na niebiesko. 

Jeśli macie ochotę zerknąć na zabawki Helenki, bohaterki załączonych zdjęć, przeczytajcie wpis na blogu Ładne Bebe.

Justyna 

newsletter

NA PIERWSZE ZAKUPY

-10%

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów